Dieta Anusi – Jak Szybko Schudnąć i Zdrowo?

43 Komentarze

Cześć! Z tej strony Anusia. Na tej stronie przedstawię Ci moją dietę, dzięki której schudłam ok 15 kg w 2 miesiące. Dieta Anusi jak sama nazwa wskazuje jest wymyślona przeze mnie po kilku latach walki z nadwagą i wypróbowaniu chyba wszystkiego co jest dostępne. Dieta nie jest skomplikowana i jest oparta o zdrowe produkty, więc jest jak najbardziej bezpieczna dla organizmu.

Wiele osób po prostu pytało mnie się jak udało mi się schudnąć i wiem, że wiele kobiet ciągle szuka jakiegoś skutecznego rozwiązania. Dlatego postanowiłam stworzyć jakąś szybką stronę z pomocą mojego męża 😉 i opublikować ją w Internecie, żeby nie tłumaczyć w kółko tego samego każdemu co jadłam itp.

Dla motywacji poniżej wklejam moje zdjęcia PRZED i PO i zabieramy się za konkrety 😉 (na tym zdjęciu po lewej tak naprawdę ważyłam jeszcze więcej, bo był to sam początek mojej męki z odchudzaniem).

Ok, więc zaczynamy.

Nadwaga towarzyszyła mi odkąd pamiętam. Wiele raz wpadałam przez nią w depresję i był to dla mnie bardzo przykry i przytłaczający czas. Nie miałam ochoty rozbierać się na plaży, a najlepiej to bym siedziała cały czas w koszulce. Przed moim mężem rozbierałam się tylko po zgaszeniu światła, a jak widziałam siebie przed lustrem to odechciewało mi się dosłownie wszystkiego. Jeśli masz problem z nadwagą to pewnie wiesz o czym mówię.

W końcu przyszedł ten czas kiedy zacisnęłam zęby i postanowiłam wziąć się w garść. Niestety jak się okazało dopiero wtedy tak naprawdę zaczęły się schody…

Stare nawyki żywieniowe, podjadanie przez duży apetyt i wiele innych rzeczy powodowały, że nawet jeśli ćwiczyłam 4 razy w tygodniu to i tak nic nie chudłam…

Nic nie działało…

Zaczęłam kupować i testować na swoim organizmie praktycznie wszystko co możliwe, żeby tylko schudnąć – przeróżne tabletki na odchudzanie, przyrządy do spalania tłuszczu, plastry odchudzające, popularne diety jak np. Dukana czy nawet głodówki, po których było jeszcze gorzej, miałam bóle brzucha itp.

Niektóre te rzeczy działały, ale tylko trochę albo na krótko, a potem i tak wracałam do swojej dawnej wagi. Takie kręcenie się w kółko.

W końcu postanowiłam to wszystko rzucić i zainwestowałam kilka złotych w różne książki na temat zdrowego odżywiania oraz oczyszczania organizmu. Zaczęłam po prostu od nowa, na spokojnie i krok po kroku wszystko studiować.

W końcu coś ruszyło 🙂

Wtedy był przełom w moim życiu. Dowiedziałam się i uświadomiłam sobie, że nie potrzebne mi żadne tabletki na odchudzanie, żadne przyrządy do spalania tłuszczu, bo jak się potem okazało (kiedy już schudłam) – nie trzeba nawet ćwiczyć i się zamęczać tak jak kiedyś robiłam.

Okazuje się, że 80% sukcesu w odchudzaniu to odpowiednie odżywianie i oczyszczenie organizmu, a reszta 20% (a nawet mniej) to jakieś lekkie ćwiczenia typu szybki spacer czy rower, no chyba że chcesz bardzo ujędrnić skórę i pokazać mięśnie to wtedy warto więcej ćwiczyć, ale żeby zwyczajnie schudnąć to w ogóle nie musisz chodzić na siłownie. Ja nie chodziłam wcale, były tylko spacery i rower.

Ale co ważniejsze – nie trzeba stosować żadnej diety o których się tak dużo dookoła trąbi. Pewnie jesteś tak samo zdziwiona tak jak ja byłam, ale taka jest prawda. Chodzi o to, że większość popularnych diet stosuje się tylko przez pewien okres czasu (a potem wraca do normalnego jedzenia) i mają one często restrykcyjne zasady, które zwyczajnie rujnują zdrowie i powodują zwykle efekt jojo. Wiele kobiet nie jest tego świadomych.

Uważaj na to…

Na przykład dieta Dukana gdzie powinno się jeść głównie białko to coś najgorszego dla organizmu. Takie diety wyniszczają organizm, powodują wiele skutków ubocznych, a jak dobrze poczytasz to znajdziesz nawet badania, że powodują raka.

Organizm potrzebuje wszystkich rzeczy czyli białka, węglowodanów oraz tłuszczy, z tą różnicą, że musisz spożywać odpowiednie rodzaje tych produktów oraz w odpowiednich ilościach. Ważne jest nawet to w jaki sposób będziesz je spożywała.

Czyli w skrócie musisz wiedzieć, że białko, węglowodany i tłuszcze nie są jednakowe, a Twoim zadaniem jest spożywanie głównie tych najbardziej wartościowych o których zaraz napiszę.

Czyli moja dieta Anusi nie polega na tym, żeby stosować jakąś dziwną i często szkodliwą dietę przez np. 2 miesiące i potem koniec, tylko żeby stosować zdrowy styl odżywiania i co jakiś czas normalnie pozwalać sobie na pewne słodkości czy niezdrowe rzeczy. Po prostu wszystko z umiarem. Zaraz o tym napiszę więcej.

Oczyszczanie przede wszystkim.

Do tego najważniejszym krokiem, tym bardziej na początku odchudzania jest też wspomniane oczyszczenie organizmu. Dzięki temu właśnie szybko, ale bezpiecznie schudłam ok 15 kg, ponieważ organizm przez wszystkie lata nagromadził tyle złogów tłuszczowych i innych świństw, że pozbycie się ich spowodowało skuteczne schudnięcie.

Najlepiej oczyścić organizm za pomocą błonnika witalnego, jest to udowodnione naukowo i sprawdzone przez wielu ludzi na całym świecie. Błonnik likwiduje złogi tłuszczowe oraz oczyszcza organizm i jelita z toksyn.

Później jeszcze napiszę dokładnie jaki JA błonnik witalny przyjmowałam, ponieważ warto żeby był taki z dużą dawką błonnika i dodatkowo ja stosowałam jeszcze taki, który ograniczał apetyt przez co nie podjadałam tyle czyli dodatkowo chudłam więcej.

Dieta Anusi – CO jeść, pić oraz JAK?

Tak więc jeśli chodzi o odżywianie to musisz starać się spożywać produkty jak najbardziej naturalne czyli jak najmniej przetworzone. Zwracaj również uwagę na ich indeks glikemiczny (IG), im jest mniejszy tym lepiej dla Ciebie. Produkty z wysokim IG powodują odkładanie się tkanki tłuszczowej, więc staraj się ich unikać. Często produkty naturalne mają właśnie niski IG, więc jest to ze sobą powiązane. W sieci znajdziesz wiele tabel z produktami i ich IG.

Tak jak wspominałam, węglowodany, białka i tłuszcze dzielą się na dobre i złe. Oznacza to, że lepiej zjeść ryż brązowy albo kaszę gryczaną gdyż te produkty są bardziej naturalne i mają niski IG w porównaniu do ryżu białego. Tak samo jest z makaronami oraz pieczywem, dużo lepsze są te z mąki ciemnej pełnoziarnistej (razowej) niż z mąki białej pszennej.

Tak samo jest z białkiem, jeśli chcesz schudnąć lepiej sięgnąć po jakiś twaróg chudy/półtłusty, serek wiejski czy jogurt naturalny zamiast serek czekoladowy albo jogurt owocowy, które mają tyle cukru co zwykły baton. Dobre białko to także jajka gotowane, chude mięso oraz ryby.

Tłuszcze też dzielą się na te dobre i złe. Z dobrych tłuszczy na pewno warto wymienić orzechy (najlepsze są włoskie), migdały, ryby czy oliwa z oliwek. Złe tłuszcze to np. ser żółty, tłuste mięso, tłuste mleko, masło lub smażone potrawy. Generalnie mięso lepiej jest robić w piekarniku, na grillu lub gotowane.

Więcej produktów, które warto jeść, a których warto unikać rozpisałam na tej podstronie. Mam nadzieję, że Ci się przyda ta lista 😉

Zdrowe ciasto czekoladowe z pistacjami 😉

Do swojego odżywiania warto też dodać jakiś naturalny słodzik, który możesz dodawać do naprawdę wielu rzeczy. Ja używam stewie w postaci proszku. To bardzo słodka roślina, która ma 0 kalorii. Ja dodaję ją do napojów, ciast, ciasteczek i jeszcze kilku innych rzeczy. Genialny zamiennik cukru 😉

Oczywiście tak jak wspomniałam nie chodzi o to, żeby całkowicie nie jeść słodyczy i innych niezdrowych rzeczy. Jeśli ja mam ochotę to idę do sklepu i kupuję sobie np. gorzką czekoladę 60%, jakiegoś batona albo jadę po frytki z McDonald’s 😀 Wszystko z umiarem. Poza tym z tymi produktami, które wypisałam możesz robić naprawdę rozmaite i smaczne rzeczy, kwestia ich przyprawienia i połączenia. Z płatków owsianych można robić smaczne ciasteczka i wiele więcej.

Jeśli chodzi o sposób odżywiania to na pewno warto jeść więcej mniejszych posiłków, ale częściej. Czyli np. 4-5 posiłków, a nie 2 duże. W taki sposób Twój metabolizm cały czas pracuje i nie gromadzi tłuszczu. Nie musisz być w tym idealna, bo tak się nie da, ale warto to mieć na uwadze.

Bardzo ważnym aspektem jest też woda (jak nie lubisz samej to dodaj cytrynę), którą jednak powinnaś pić najczęściej jeśli chodzi o wszelkie napoje w ciągu dnia. Woda, tym bardziej mineralna pozwala naprawdę schudnąć i oczyścić organizm. Czasem możesz też wypić 1 szklankę wody ok 15 min przed posiłkiem. Jest to fajny trick na zjedzenie mniejszej porcji, bo Twój żołądek zostanie zapełniony wodą i nie będzie Ci się chciało więcej jeść.

Drugi najważniejszy krok w diecie Anusi.

Ostatnią rzeczą w mojej diecie jest wspomniane oczyszczenie organizmu błonnikiem witalnym. Najlepiej właśnie zastosować to na początku odchudzania czyli przez np. 2 pierwsze miesiące codziennie spożywać taki błonnik, a potem już sporadycznie co jakiś czas możemy go sobie spożyć.

Dzięki temu bardzo szybko pozbywamy się złogów tłuszczowych (które ma każde kobieta, nawet o tym nie wiedząc) oraz toksyn z jelit itp. Błonnik pomaga też często na wzdęcia tak jak było u mnie albo likwiduje zaparcia.

Ja stosowałam błonnik witalny w proszku, a dokładnie firmy Fibre Select (fibreselect.pl). W proszku moim zdaniem jest dużo lepszy niż popularne w nasionach, które widzisz na zdjęciu. Takie też stosowałam, ale nie dość, że były okropne w smaku to jeszcze trzeba było się męczyć ze zmieleniem nasion, co jest bardzo trudne i nigdy nie będzie to zmielone na 100%

W przypadku tego błonnika nie ma smaku ani zapachu więc ja go dodawałam do wody, napojów albo jogurtu i nie było nic czuć. Poza tym ma on dużą dawkę błonnik czyli to, na czym nam zależy, a także posiada kilka rodzajów błonnika jak np. błonnik jabłkowy czy lniany, dzięki czemu efekty są jeszcze lepsze.

Warto jeszcze wspomnieć, że Fibre Select jest bez GMO oraz laktozy na czym bardzo mi zależało. Ma też dodatkowo jakiś składnik powodujący zmniejszenie apetytu, więc fajnie rozwiązywał u mnie problem z podjadaniem.

Ja go stosowałam ok 2 miesiące, a obecnie to mam zawsze na zapas jakieś opakowanie i profilaktycznie sobie go biorę.

Ja go kupuję tylko prosto ze strony producenta czyli www.fibreselect.pl, bo tam jest najtańsza cena i mam pewność, że jest oryginalny, gdyż na rynku jest pełno podróbek. Możesz zamówić jakieś nasiona błonnika tak jak ja, a potem okazuje się, że dostajesz kompletnie inne nasiona, niezwiązane z błonnikiem :/

Generalnie stosowałam sporo tych błonników, w postaci nasion w paczkach, dużych czy drobnych itp. i w końcu natrafiłam na ten i okazał się najlepszy.

Wklejam jeszcze na szybko moje zdjęcie jak on wygląda.

Krótkie podsumowanie.

Myślę, że to by było na tyle. Wydaje się, że dieta Anusi to dużo zasad, ale to tylko kilka rzeczy, których warto się trzymać. Najważniejsze, żeby połączyć je wszystkie naraz, bo wtedy mamy gwarancję efektów.

Czyli nie stosować tylko zdrowego odżywiania i na tym koniec. Warto zadbać właśnie o picie dużej ilości wody, spożywać regularnie (każdego dnia!) błonnik, czasem się trochę poruszać, ale tak jak wspomniałam nie musisz robić żadnych ciężkich ćwiczeń, żeby schudnąć.

Wtedy będziesz mieć efekty i schudniesz zdrowo i szybko. Jeśli natomiast zastosujesz tylko jedną rzecz to moim zdaniem nie będziesz miała zadowalających efektów. Wiem to po sobie, więc postaraj się na 95% i nigdy się nie poddawaj, będzie dobrze! 😉

W razie pytać zapraszam do komentowania poniżej 😉

43 Comments

  1. Dzięki za porady na pewno wypróbuję 😉 Też byłam na diecie dukan i innych i nigdy mi się nie udało trwale schudnąć ;(

  2. O tym oczyszczaniu i błonniku też już kiedyś słyszałam, ale nie sądziłam, że daje aż takie efekty. Ja stosuję Twoje wskazówki dopiero od tygodnia, a już widzę pierwsze efekty :))) wielkie ukłony dla Ciebie :)) pozdrawiam

    1. Jasne, także jem owoce, ale wiadomo, że nie za dużo, bo one też mają sporo cukru. Najlepiej wybierać właśnie takie z niskim IG np. maliny, grejpfruty, cytryny, truskawki, arbuzy 😉

  3. Twoje efekty przed po motywują nieźle, czuję że teraz naprawdę może mi się udać, choć wiem że lekko nie będzie 😛 pozdrawiam serdcznie

  4. Błonnik fibreselect już mam, dzisiaj przyszedł 🙂 teraz trzeba zrobić małe przemeblowanie w kuchni z produktami i do dzieła, kocham słodycze więc wiem że może być ciężko, ale kupiłam już też stewie i jeszcze jeden naturalny słodzik więc mam ogromną nadzieję że dam radę, trzymajcie kciuki 🙂

  5. Cześć, stosuję Twoje rady już 2 tygodnie dzień w dzień i jak na razie schudłam ok 5 kg co moim zdaniem to już ogromny sukces, aż boje się myśleć co będzie za miesiąc 😀 😀 co prawda wzięłam się ostro i robię sobie jeszcze codziennie wieczorem brzuszki, ale poza tym nic innego jeśli chodzi o ćwiczenia. Poza tym oczywiście codziennie jem błonnik ten co Ty, dużo wody, żadnych napoi kolorowych, zamiast cukru staram się często używać stewie do herbaty itp, produkty mało przetworzone raczej te z niskim IG i waga leci, coś pięknego 🙂 dziękuję bardzo i pozdrawiam z uśmiechem :)))

  6. Jestem z zawodu dietetykiem i powiem otwarcie, że jest to bardzo zdrowa i mądra dieta. Też jestem za pełnowartościowym odżywianiem, a nie za jakimiś wymyślnymi dietami co teraz są modne, brawo.

      1. Biorę się do roboty. 41 lat 170 cm wzrostu i 78 kg … nawet w moich 4 ciążach tyle nie ważyłam!!! Dziękuje już Was kocham a szczególnie Panią Anie!!! Za dwa mc napisze ze wazę 68kg i będę płakać ze szczęścia !!! A potem może z 65 i Max! Dla mnie będzie sukces !!! Nawet do następnych wakacji!! I gdzieś mam haschimoto tarczyce itd… DAM RADĘ ! trzymajcie kciuki!!

        1. No i stało się! Pije błonnik wodę przed posiłkiem wszystko jem z niskim Ig i dzisiaj mam 73kg!!! Sukces !! Jestem taka szczęśliwa!!! Ciągnę dalej! Dziewczyny to działa ! Pozdrawiam Małgorzata

  7. Gratulacje za tyle motywacji, większość kobiet niestety daje sobie spokój to paru porażkach. Trzeba walczyć i się nie poddawać. W końcu musi się udać 😉

  8. Osobiście po ok miesiącu schudłam mniej więcej 10 kg, ważyłam 85 kg, obecnie jest to prawie 75 kg także chyba nie trzeba tutaj dużo mówić 😉 błonnik faktycznie działa, bo nie mam już wzdęć i o wiele lepiej się czuje. Stosuję wszystkie rady, nadwagę mam sporą, więc to jeszcze nie koniec a dopiero początek :-)) pozdrawiam ciepło

    1. Gratulacje! 10 kg to już jest super wynik 😀 Tak, błonnik super działa na wzdęcia i w ogóle na wiele rzeczy. Powodzenia i oby się udało osiągnąć cel jaki sobie założyłaś!

    1. Hahaha wiedziałam, że w końcu ktoś o to zapyta 😉 Wyślę Ci na e-mail, a jak będę mieć więcej czasu to może wstawię tutaj kiedyś jakieś swoje przepisy.

    2. Witam serdecznie. Proszę o info ile należy przyjmować błonnika dziennie tego, którego poleciłaś. Pozdrawiam i dziękuję

      1. Hej 😉

        Ja przyjmowałam praktycznie tak samo jak pisze producent na swojej stronie czyli: „Fibre Select zaleca się stosować trzy razy dziennie. Jedną porcję (5 gramów, pół miarki) rozpuszczamy w 150 ml wody, energicznie mieszając i od razu spożywamy.”

        Pozdrawiam serdecznie!

  9. Dzień dobry, Dziękuję Ci za dużo ciekawych wskazówek, o tym tricku z wodą przed posiłkiem nawet nie słyszałam hehe 😉 biorę się do roboty. Pozdrawiam ciepło!

  10. proszę o informację, co z piciem kawy i alkoholu np.wino. Pozdrawiam wszystkich przed,w trakcie lub tych szczęśliwych po diecie.

  11. Cześć Anusia :)) tak, więc… Schudłam ok 15kg, zasady te wdrożyłam jakoś 4 miesiące temu :))) warto było Cię posłuchać, naprawdę dziękuję, nigdy nie wierzyłam, że mi się uda ;)) jedyne co bym od siebie dodała jeszcze to to, żeby nie przekraczać swojego dziennego zapotrzebowania kalorycznego (kalkulatory są w google), jeszcze raz dziękuję Ci bardzo! 🙂 pozdrawiam z uśmiechem! 🙂 🙂 😉

  12. Anusiu a jak uzywac blonnika? 3 razy na dzien pisze na puszcze ale jak czy zamiast posilku czy zawsze przed posilkiem? Jak ty stosowalas? Dzieki z gory za odpowiedz.

    1. Tak, 3 razy dziennie po małej porcji (ok 5 gramów tak jak jest na miarce w zestawie) z ok 150 ml wody. Czasem możesz spożyć zamiast małego posiłku np. jabłka, ale generalnie nie ma to znaczenia kiedy. Najlepiej pomiędzy posiłkami sobie wypić 🙂

  13. Dzięki Ci za bardzo za tego bloga Anusia! wprowadziłam Twoje rady jakoś w styczniu 2021 i do tej pory schudłam ok 11 kg 🙂 i tak na prawdę nie była to jakaś męczarnia jak w innych dietach tylko faktycznie zwykłe i regularne przygotowywanie zdrowych posiłków, jedzenie błonnika i stosowanie tych kilku rzeczy o których tutaj piszesz 🙂 jeszcze raz dziękuję!

  14. Wszystko tak super opisane,ze zaraz wdrażam w życie ! 🙂 A jak jest z alkoholem np.w weekend?Teraz lato i nie ukrywam,ze w weekend lubię wypić prosecco lub piwko.Ania napisz proszę! 🙂

  15. Polecam ciasto marchewkowe jeśli ktoś jest uzależniony od słodyczy :)) Można je fajnie w miarę zdrowo zrobić i nie jest bardzo tuczące, mniaaam

  16. Ja od 2,5 miesiąca liczę kalorie + piję ten błonnik co polecasz i schudłam już 10 kilogramów, poza tym robię ćwiczenia z youtube na cellulit, szkoda że już koniec wakacji, ale i tak jestem bardzo zadowolona 🙂 wszystko jest możliwe, sekretem jest tylko regularność i trzymanie się zasad. Nic więcej, Pozdrawiam serdecznie i wszystkiego dobrego!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *